Śmierć senatora USA Paula Wellstone’a: wypadek czy morderstwo? – World Socialist Web Site

gru 15, 2021
admin

Jest poważne pytanie dotyczące nagłej śmierci demokratycznego senatora Paula Wellstone’a, które bez wątpienia przyszło do głowy wielu ludziom: czy Wellstone był ofiarą politycznego zamachu?

Możliwe, że pojawi się wiarygodne wyjaśnienie katastrofy lotniczej z 25 października, w której zginął Wellstone, jego żona Sheila, córka Marcia i pięć innych osób w pobliżu Eveleth w stanie Minnesota. Wstępne doniesienia są jednak niepokojące. Żadna z typowych przyczyn wypadku małego samolotu – awaria silnika, oblodzenie, błąd pilota – nie wydaje się być zaangażowana.

Samolot, dwusilnikowy Beechcraft King Air A100, był najwyraźniej w dobrym stanie, kiedy uderzył w ziemię i eksplodował w płomieniach około dwóch mil od lotniska Eveleth-Virginia w zakresie żelaza w Minnesocie. Model Beechcrafta ma doskonałe wyniki w zakresie bezpieczeństwa, w ciągu ostatnich sześciu lat miał tylko dwa wypadki śmiertelne – oba w grudniu 1997 roku. Szczątki wydobyte z miejsca katastrofy obejmują oba silniki samolotu, które doznały uszkodzenia łopatek, co sugeruje, że silniki pracowały, gdy samolot się rozbił.

While warunki pogodowe były mniej niż idealne, z pewnym lodem i marznącym deszczem, dwa mniejsze samoloty Beech Queen Air wylądowały w Eveleth bez incydentu dwie godziny przed katastrofą, gdy temperatury były chłodniejsze. Samolot Wellstone’a był podobno wyposażony w dwa oddzielne mechanizmy odladzające.

Widoczność była ograniczona, ale znacznie powyżej wymaganego minimum – między dwiema a dwiema i pół milami. Chociaż podejście do lotniska odbywało się według przyrządów, lotnisko było dobrze widoczne dla pilota po zejściu poniżej najniższej warstwy chmur na wysokości około 700 stóp.

Dwaj piloci samolotu byli doświadczeni, starszy z nich, kapitan Richard Conry, lat 55, posiadał certyfikat pilota transportu lotniczego, najwyższe kwalifikacje w branży. Co-pilot Michael Guess, 30, był certyfikowanym pilotem komercyjnym. Wellstone był przez wszystkie konta ostrożny lotnik, i nie ma sugestii, że decyzja, aby latać, że dzień był lekkomyślny jeden.

The p.o. przewodniczącej National Transportation Safety Board, Carol Carmody, powiedział, że nie było nieznaczne nieprawidłowości w Eveleth lotniska radiolatarni, ale to nie było jeszcze możliwe, aby powiedzieć, czy to przyczyniło się do wypadku.

Wysokościomierz samolotu i „prawdopodobnie jeden inny miernik” zostały odzyskane i wysłane do laboratorium NTSB w Waszyngtonie do analizy, Carmody powiedział. Samolot nie był zobowiązany do posiadania rejestratora głosu w kokpicie i nie był w niego wyposażony.

Zgodnie z zapisami kontroli ruchu lotniczego, lot przebiegał bez incydentów do ostatnich chwil. Samolot Wellstone’a wystartował o 9:37 z Minneapolis-St. Paul, o 9:48 otrzymał zgodę na wzniesienie się na wysokość 13 000 stóp, a o 10:01 otrzymał zezwolenie na zniżanie w kierunku Eveleth, w którym to momencie pilotowi powiedziano, że na wysokości 9 000-11 000 stóp występuje oblodzenie. Samolot rozpoczął zniżanie o godz. 10:10, przeszedł przez wysokość oblodzenia bez widocznych trudności i o godz. 10:18 otrzymał zgodę na podejście do lądowania na lotnisku. Minutę później, na wysokości 3.500 stóp, samolot zaczął oddalać się od pasa startowego. Ostatni raz widziano go o 10:21, lecącego na wysokości 1800 stóp.

Carmody powiedział, że obszar uderzenia miał wymiary 300 stóp na 190 stóp, z dowodami „ekstremalnego pożaru powypadkowego”. Samolot najwyraźniej kierował się na południe, z dala od pasa startowego w Eveleth, kiedy uderzył w ziemię. „Kąt był bardziej stromy niż można by się spodziewać w normalnym ustabilizowanym standardowym podejściu,” powiedziała. Niektóre doniesienia prasowe przytaczały relacje naocznych świadków o niemal pionowym zanurzeniu.

W innych okolicznościach politycznych można by odrzucić katastrofę w Eveleth jako tragiczny wypadek, którego przyczyny, nawet jeśli nie można ich dokładnie określić, leżą w sferze inżynierii lotniczej i zjawisk pogodowych. Ale śmierć Paula Wellstone’a ma miejsce w warunkach, w których w Ameryce dzieje się zdecydowanie zbyt wiele dziwnych rzeczy.

Śmierć Wellstone’a następuje prawie dwa lata po tym, jak 16 października 2000 roku w podobnej katastrofie lotniczej zginął inny kandydat Demokratów do Senatu, biorący udział w zaciętej rywalizacji wyborczej, gubernator Missouri Mel Carnahan. Amerykańskie media należycie odnotowały „dziwny zbieg okoliczności”, jak gdyby był to statystyczny dziwoląg, a nie sugerujący wzór.

Można by powiedzieć, parafrazując Oscara Wilde’a, że utrata jednego senatora jest nieszczęściem, ale utrata dwóch senatorów, w ten sam sposób, jest pozytywnie podejrzana.

W zeszłym roku dwaj czołowi Demokraci Senatu, Lider Większości Tom Daschle i Przewodniczący Komitetu Sądownictwa Patrick Leahy, byli celem zamachu przy pomocy listów naszpikowanych wąglikiem. Federalny Departament Sprawiedliwości – kierowany przez Johna Ashcrofta, który przegrał z nieżyjącym już Melem Carnahanem w konkursie Missouri – nie zdołał ująć rozsyłającego wąglik.

Wellstone prowadził gorącą kampanię reelekcyjną, ale sondaże wskazywały, że zaczyna wyprzedzać nominowanego przez Republikanów Norma Colemana, byłego burmistrza St. Paul, w następstwie głosowania w Senacie nad upoważnieniem prezydenta Busha do prowadzenia wojny z Irakiem. Liberalny demokrata był dobrze nagłośnionym przeciwnikiem rezolucji wojennej, jedynym senatorem w zaciętym wyścigu, który głosował przeciwko niej.

W szerszym ujęciu, z Senatem kontrolowanym przez demokratów z marginesem 50-49, utrata nawet jednego miejsca mogłaby przesunąć kontrolę na rzecz republikanów. Bezpośrednim skutkiem śmierci Wellstone’a jest pozbawienie Demokratów większości w sesji lame-duck zaplanowanej na koniec listopada.

Bez wyolbrzymiania osobistego znaczenia Wellstone’a – był konwencjonalnym burżuazyjnym politykiem i nie stanowił zagrożenia dla systemu zysku – istnieją ogromne finansowe stawki związane z kontrolą Senatu. Republikańska kontrola Senatu umożliwiłaby przeforsowanie nowych cięć podatkowych dla bogatych i innych przywilejów dla korporacji wartych miliardy dolarów – więcej niż wystarczająca zachęta do popełnienia morderstwa.

Neofaszystowskie elementy wewnątrz i wokół Partii Republikańskiej już zademonstrowały swoją pogardę dla demokracji, najpierw w przedłużającej się kampanii politycznej destabilizacji przeciwko administracji Clintona, a następnie w kradzieży wyborów prezydenckich w 2000 roku. Teraz przygotowują się do wymordowania dziesiątek tysięcy Irakijczyków, aby przejąć kontrolę nad drugimi co do wielkości rezerwami ropy naftowej na świecie. Wyobrażanie sobie, że mieliby oni moralne skrupuły z powodu dogodnie zaplanowanej w czasie katastrofy lotniczej, byłoby skrajną naiwnością.

Jest jeszcze jeden ciekawy i sugestywny czynnik. Praktycznie każdego dnia administracja Busha wydaje ostrzeżenia o atakach terrorystycznych na pociągi, reaktory jądrowe, lotniska lub budynki rządowe, aby utrzymać Amerykanów w równowadze i zmusić ich do poparcia zbliżającej się wojny z Irakiem. Urzędnicy rządowi są gotowi przypisać praktycznie każdy akt przemocy – taki jak strzelanina snajpera w Waszyngtonie – Al Kaidzie. Jednak nie ma żadnych sugestii, że zniszczenie samolotu Wellstone’a było wynikiem terroryzmu. Być może w tym przypadku wolą nie dociekać zbyt dokładnie przyczyn.

W obecnym klimacie wojny, represji i prawicowych prowokacji całkowicie uzasadnione jest pytanie, czy Wellstone padł ofiarą politycznego zabójstwa. Żadne zasługujące na to miano śledztwo nie może wykluczyć sabotażu jako możliwej przyczyny katastrofy lotniczej. A jednak, biorąc pod uwagę tchórzostwo Partii Demokratycznej i zaawansowany proces gnicia amerykańskiej demokracji, oficjalne śledztwo z dużym prawdopodobieństwem zakończy się konkluzją, że śmierć Wellstone’a była wynikiem niefortunnej, lecz niewytłumaczalnej usterki mechanicznej.

.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.