Dysporyczny wyrzut mleka: prawdziwy powód, dla którego możesz czuć się smutna podczas karmienia piersią

gru 15, 2021
admin

Jako pielęgniarka środowiskowa, jesteś przyzwyczajona do przyjaciół z dziećmi zadających pytania o sen, karmienie i brudne pieluchy. Zazwyczaj są one proste, lub przynajmniej możesz skierować ludzi do właściwej pomocy. Ale od czasu do czasu ktoś zapyta cię o coś niezwykłego.

Moja przyjaciółka (nazwijmy ją Lisa) urodziła córeczkę zeszłej wiosny. Podobnie jak wiele innych kobiet, Lisa planowała karmić swoje dziecko piersią. Podczas gdy dla niektórych kobiet karmienie piersią jest powodem do niepokoju, Lisa nie obawiała się tego specjalnie.

Początkowo mówiła mi, że karmienie piersią idzie dobrze; dziecko trzyma się na rękach i nie ma żadnych problemów. Ale kiedy ostatnio spotkałyśmy się na kawie, usłyszałam inną historię.

Od pierwszego dnia i tuż przed każdym karmieniem, na początku odruchu wypływu (odruch, który sprawia, że mleko w piersiach staje się dostępne dla dziecka), Lisa doświadczała uczucia ściskania w dole brzucha. Było to uczucie podobne do tęsknoty za domem, ale nie związane z niczym, co przychodziło jej do głowy. Uczucie to trwało kilka minut, po czym znikało. Zniknie, to znaczy, do następnego karmienia.

Na początku przypisywała to trudnemu porodowi, brakowi snu i być może baby blues. Ale to uczucie było tak dziwne, tak nie pasujące do jej ogólnego samopoczucia, że nikomu o tym nie powiedziała. Obawiała się, że ludzie pomyślą, że ma depresję poporodową, i zastanawiała się, czy rzeczywiście ma depresję poporodową. Zachowała to dla siebie i zaczęła się bać każdego karmienia.

Mijały tygodnie. Kontynuowała karmienie piersią i odciąganie mleka, podczas gdy niepokojące uczucie również się utrzymywało. Pewnej nocy, po szczególnie intensywnym doświadczeniu, Lisa zajrzała do Internetu i znalazła informację, że inne kobiety również doświadczają tego uczucia. W końcu nie była sama, a uczucie to zyskało nazwę: dysforyczny odruch wypływu mleka lub DMER.

Niedobrze rozumiany

Termin DMER został po raz pierwszy użyty w 2007 roku przez Alię Heise, konsultantkę laktacyjną, która doświadczyła tego stanu podczas karmienia piersią swojego trzeciego dziecka. Dysforia jest stanem niepokoju, a wyrzut mleka odnosi się do odruchu hormonalnego, w którym mleko jest wydzielane z gruczołu sutkowego.

Niewiele wiadomo o DMER, ale Heise i inni eksperci laktacyjni uważają, że jest to raczej stan fizyczny niż psychologiczny. Kiedy kobiety karmią piersią, poziom dopaminy (hormonu związanego z nagrodą) spada, a poziom prolaktyny (hormonu produkującego mleko) wzrasta. Heise sugeruje, że u niektórych kobiet dopamina spada nadmiernie, a wynikający z tego deficyt powoduje szereg objawów, w tym niepokój, gniew i wstręt do siebie.

Niektóre badania wykazały, że niski poziom dopaminy może powodować obniżony nastrój i inne negatywne reakcje emocjonalne, sugerując, że to może być przyczyną.

DMER to spektrum. Niektóre kobiety mogą doświadczać wściekłości, podczas gdy inne stają się niespokojne lub przygnębione. Doświadczenia DMER również wydają się różnić zarówno pod względem ich nasilenia, jak i czasu trwania. Dla niektórych DMER jest łagodny i ustępuje po kilku tygodniach. U innych objawy mogą utrzymywać się przez ponad rok.

Chociaż w 2010 r. przeprowadzono udokumentowaną analizę przypadku DMER, a ostatnio opublikowano serię przypadków (opisowe badanie grupy pacjentów z określonym schorzeniem), nie podjęto żadnych badań nad mechanizmem tego schorzenia – w rezultacie jest ono słabo poznane.

Wsparcie kobiet

DMER nie jest tożsamy z „awersją do karmienia” (uczucie rozdrażnienia, któremu często towarzyszy swędzenie skóry podczas przystawiania niemowlęcia do piersi), depresją poporodową lub lękiem, chociaż te stany mogą współistnieć. Ponieważ DMER nie jest dobrze znany wśród pracowników służby zdrowia, istnieje niebezpieczeństwo, że u niektórych kobiet mogą zostać błędnie zdiagnozowane problemy ze zdrowiem psychicznym.

W niektórych przypadkach nasilenie DMER może być na tyle poważne, że może powstrzymać kobiety od karmienia piersią. Heise jest chętny do podkreślenia, że po prostu wiedząc o tym i jest w stanie porozmawiać z kimś, kto rozumie, może ułatwić radzenie sobie. Istnieje coraz więcej forów i stron internetowych, na których kobiety mogą szukać wsparcia i omawiać swoje doświadczenia, a liczba badań nad DMER, choć niewielka, stale rośnie.

Objawy u Lisy były na tyle łagodne, że ustąpiły w ciągu kilku miesięcy. Nadal karmi piersią i ze stoickim spokojem podchodzi do swoich doświadczeń. Czy karmiłaby ponownie piersią? Odpowiada jednoznacznie: „Absolutnie”. Czy żałuje, że nie wiedziała o DMER przed zajściem w ciążę? „No cóż, oczywiście.”

.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.